Nasza misja
Nie pomagamy ludziom trenowac wyłacznie po to, żeby lepiej wygladać.
Pomagamy budować sprawność, zdrowie i nawyki, które zostają na całe życie.
Dlaczego powstał H-Gym
H-Gym powstał z prostego przekonania – trening powinien poprawiać życie, a nie być kolejnym obowiązkiem do odhaczenia.
Sprawność ponad wygląd
Nie liczymy sukcesu w kilogramach ani centymetrach. Liczymy go w energii, zdrowiu i sprawności, które poprawiają jakość codziennego życia. Sylwetka jest efektem ubocznym dobrze prowadzonego treningu – nie jego jedynym celem.
Dlaczego trening nie jest karą ani nagrodą
Siła drogą do długowieczności
Dla wielu osób trening siłowy nadal kojarzy się z ogromnymi mięśniami, ciężkimi sztangami i sylwetką kulturysty. To jeden z powodów, dla których wiele kobiet rezygnuje z treningu siłowego, obawiając się zbyt masywnej sylwetki. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Boks- więcej niż ciosy
Dla wielu osób trening bokserski nadal kojarzy się z walką, siniakami i dostawaniem ciosów. To jeden z powodów, dla których wiele osób – szczególnie kobiet – nigdy nie decyduje się go spróbować. Tymczasem trening bokserski może wyglądać zupełnie inaczej.
Czego nauczyło mnie kilkanaście lat pracy jako trener
Motywacja jest przereklamowana
Jednym z najczęściej zadawanych pytań, jakie słyszę jako trener personalny, jest: „Jak znaleźć motywację do treningu?”.
Nie każdy trening musi być zajazdem
Kiedy wiele lat temu otwierałem swoje pierwsze studio treningowe, na ścianie wisiał napis: „Train hard or go home.”
W tamtym czasie wydawało mi się, że dobrze oddaje charakter treningu. Z czasem jednak zdjąłem go ze ściany.
Nie dlatego, że ludzie stali się mniej ambitni.
Dlatego, że ja sam zacząłem lepiej rozumieć, czym naprawdę jest dobry trening.
Nie każdy jest zawodowym sportowcem. Większość naszych podopiecznych prowadzi normalne życie. Pracują, wychowują dzieci, prowadzą firmy, uczą się, opiekują się bliskimi. Trening jest ważną częścią ich życia, ale nie całym życiem.
Każdy z nas ma lepsze i gorsze dni. Czasami nie prześpisz nocy, bo płakało dziecko. Innym razem do późna kończysz ważny projekt w pracy. Bywa, że stres odbiera energię, a organizm wysyła wyraźne sygnały, że potrzebuje trochę więcej spokoju. Zdarza się również, że od samego rana tętno jest wyższe niż zwykle, a ciało po prostu nie jest gotowe na bardzo intensywny wysiłek.
Dobry trener potrafi to zauważyć.
Nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest dokładanie kolejnych kilogramów czy wykonywanie jeszcze jednej serii. Czasem większą wartością jest spokojniejszy trening, mniejsza intensywność albo zmiana planu na dany dzień. Nie dlatego, że odpuszczamy. Dlatego, że chcemy trenować mądrze i myśleć długoterminowo.
Z drugiej strony są dni, kiedy po prostu nic się nie chce. Nie dlatego, że organizm jest przemęczony, ale dlatego, że motywacja chwilowo zniknęła. W takich momentach rolą trenera jest wyczuć sytuację. Czasami powiedzieć: „Dzisiaj zwolnijmy”. A czasami delikatnie popchnąć do działania, bo wiemy, że po pierwszych kilku minutach wszystko wróci na właściwe tory.
Przez ponad 17 lat pracy jako trener personalny nauczyłem się, że konsekwencja nie polega na tym, aby każdy trening był rekordowy. Polega na tym, żeby wracać. Nawet wtedy, gdy dzień nie układa się idealnie.
To właśnie takie treningi budują zdrowe nawyki i przynoszą najlepsze efekty w dłuższej perspektywie.
Bo dobry trening nie zawsze jest najcięższy.
Dobry trening to taki, który jest najlepszy dla Ciebie właśnie tego dnia.